7 miliardów złotych – taką wartość ma osiągnąć rynek prefabrykacji w Polsce do 2026 roku. To narzędzie realizacji standardu budynków zeroemisyjnych (ZEB). Budownictwo modułowe odpowiada na wyzwania sektora: szybki czas realizacji i precyzja dzięki technologii BIM. Jednocześnie spełnia rygorystyczne normy zeroemisyjne WT 2026.
Standard ZEB i warunki techniczne 2026 – nowe ramy prawne dla budownictwa
Rok 2026 to bezpośredni przedświt wejścia w życie standardu budynków zeroemisyjnych dla wszystkich nowych obiektów mieszkalnych (Źródło 4). Standard Zero Emission Building stał się centralnym punktem regulacji (Źródło 4). Od września 2026 roku priorytetem są budynki zeroemisyjne – to ogromny krok naprzód (Źródło 2). Podstawą zmian jest pełna implementacja znowelizowanej dyrektywy EPBD. Kluczowy termin: 24 maja 2026 roku. Do tego dnia państwo ma przenieść zapisy dyrektywy do prawa krajowego (Źródło 4). Budownictwo modułowe i prefabrykacja muszą sprostać nowym, surowym wymogom energetycznym i emisyjnym.
Korzyści budownictwa modułowego – czas, precyzja i ślad węglowy
Budownictwo modułowe skraca czas budowy o połowę. Zapewnia stałą cenę realizacji (Źródło 2). Montaż modułów na miejscu trwa od dwóch do czterech dni. Cały cykl budowlany jest skrócony o blisko 70% w porównaniu do metod tradycyjnych (Źródło 2). Konstrukcje drewniane z certyfikowanego surowca klasy C24 są lekkie. Pozwalają uzyskać ujemny ślad węglowy – wpisuje się to w założenia gospodarki obiegu zamkniętego (Źródło 2). Hume’s Institute wskazuje, że ten trend napędza rozwój przedmieść i tworzy nowe standardy dla budownictwa nowej ery (Źródło 2).
W obliczu wzrostu rynku prefabrykacji do 7 mld zł i zbliżającego się standardu ZEB – czy budownictwo modułowe stanie się dominującym modelem realizacji domów jednorodzinnych w Polsce? Wszystko wskazuje, że tak – pod warunkiem dalszego rozwoju technologii i dostosowania do regulacji.







